Kategorie

Lekarze na Kubie. Jak choruje się w tropikach i gdzie szukać pomocy

Lekarze na Kubie i chorowanie na wyspie. Z tego tekstu dowiesz się, jak wygląda służba zdrowia w kraju Fidela.

W Trinidadzie P. dostaje wysokiej gorączki. Nie pomaga worek leków przywiezionych z Polski, temperatura spada bardzo powoli. Mamy tutaj przed sobą jeszcze jeden dzień, później czeka nas podróż do Varadero. Gorąca noc na linii z ubezpieczycielem rozwiązuje parę naszych problemów, ale do rana jeszcze daleko, a widmo pozostania w kubańskim szpitalu nie ułatwia zasypiania.

Lekarze na Kubie – tylko prywatnie

Najpierw prysznic i ubranie. Gorączka w tropikach jest jeszcze bardziej upierdliwa niż w mroźną polską zimę. Koszula, spodnie, jedna nogawka na raz i potem taksówka do lecznicy międzynarodowej. Jedziemy oboje. M. zna hiszpański, co okazuje się w tym przypadku bardzo przydatne.

Casa Particular vs. hotel – zakwaterowanie na kubie

Gabinet jest ciasny, wyposażony w przestarzały sprzęt i ewidentnie brakuje mu sporo do określenia go mianem nowoczesnego.

Muy interesante – mówi lekarka oglądając gardło P. Milknie na chwile i zaczyna zdanie po zdaniu tłumaczyć.

To infekcja zapalna. Potrzebny jest antybiotyk – lekarka przepisuje Amoksycylinę.

 

Lekarze na Kubie – kto płaci?

Za wizytę musimy zapłacić, przynajmniej początkowo, sami. Podobnie, z lekami. Drzwi naprzeciw gabinetu to malutka apteka. Ma podstawowe leki: antybiotyki, tabletki do ssania na ból gardła, aspirynę. Antybiotyk jest w najmniejszej możliwej dawce. Czy to dlatego, że na Kubie brakuje leków i wszystko trzeba sprowadzać z zagranicy, czy może lekarka uznała, że infekcja nie jest groźna? Mamy szczęście. Wszystko z czym wychodzimy z tej lecznicy to rzeczy pierwszej potrzeby dla Kubańczyków – niestety dla nich niedostępne. My jako turyści mamy ten luksus, że możemy sobie w ogóle na nie pozwolić. Leki są relatywnie drogie, te które wykupiliśmy przyleciały z Argentyny. Leki są też reglamentowane i w pierwszej kolejności sprzedawane w aptekach dla turystów.

Kubańscy lekarze są kompetentni, ale przy brakach sprzętu i leków nawet oni niewiele wyczarują, więc jeśli zdarzy wam się coś poważniejszego, niż infekcja gardła, przygotujcie się na “przygody”.

Jakie lekarstwa brać ze sobą?

Leki bierzcie ze sobą na zapas. Przydadzą się nie tylko specyfiki na przeziębienie i grypę, ale także wszystko, co zażywacie, bo na Kubie zakup medykamentów jest koszmarem. Weźcie ze sobą wraz z lekami także podstawowe opatrunki i plastry. Wiele z tych rzeczy warto zostawić za sobą, wracając do kraju. Ciągły deficyt lekarstw sprawia, że takie specyfiki są na Kubie na wagę złota. Lepiej jako napiwek zostawić paczkę ibupromu niż pieniądze. Choć są takie miejsca, jak chociażby Varadero, gdzie w hotelach lekarstw na szczęście nie brakuje.

 

Chwała kubańskim lekarkom

  1. dostanie Amoksycylinę jeszcze raz, tym razem w większej dawce, już w Varadero. Antybiotykowi towarzyszy płukanie ucha i zastrzyk w pośladek

 

Infección! – mówi pielęgniarka z dumą prezentując to, co z wypłynęło z ucha na blaszaną tacę.  To jedyne słowo jakie P. rozumie, a zostawanie sam na sam z mówiącymi w obcym języku lekarkami wcale go nie uspokaja.

 

Pani doktor robi jednak co może, obrazowo demonstrując jak należy otwierać i zamykać usta w trakcie lotu samolotem, by nie uszkodzić i tak już podrażnionego wnętrza ucha. Do Polski oboje docieramy w jednym kawałku. Chwała kubańskim lekarkom. Uratowały naszą podróż poślubną i małżeństwo.

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *