Kategorie

Olejek CBD jak dopalacze? Czy warto go stosować?

Z tego tekstu dowiesz się co to jest CBD, jaki ma związek z marihuaną. Przeczytasz też czy warto się nim leczyć i jakie zagrożenia płyną z używania go.

Skoro amerykanie odmieniają już “CBD” i Kannabinol przez wszystkie przypadki, możemy liczyć, że  moda na leczenie konopiami nabierze lada chwila rozpędu także w Polsce.

Co to jest Olejek CBD?

CBD, czyli kannabidiol to składnik konopi siewnej. Występuje w marihuanie, ale w przeciwieństwie do THC (tetrahydrokannabinolu) nie posiada właściwości psychoaktywnych. Słowem, nie “upalimy się” nim. Ma natomiast kilka innych zalet. W połączeniu z innymi związkami, które naturalnie występują w konopiach, potrafi leczyć padaczkę lekooporną, stanowi środek przeciwbólowy dla osób z chorobami nowotworowymi. Trwające obecnie badania wskazują także na możliwe działanie przeciwnowotworowe.

Marihuana leczy raka?

Nic więc dziwnego, że podobnie jak chia czy acai, okrzyknięto ten związek kolejnym “superfood”. Sensacyjne doniesienia wiążą olejek CBD z leczeniem depresji, stresu, nowotworów, guzów, napięcia mięśniowego. Pomaga w zasadzie na wszystko. Niestety, to mocno optymistyczne założenia oparte na marketingu, a nie na badaniach naukowych.

Nie wiemy do końca jak CBD działa na ludzki mózg, w jakich dawkach najlepiej je przyjmować i pod jaką postacią. Jeśli więc decydujemy się na leczenie podejrzanym olejem z internetu, robimy to na własną odpowiedzialność. Dlaczego?

Olejek CBD od dilera?

olejek-cbdCBD nie jest lekiem, nigdy nie zostało jako lek zatwierdzone. Nie ma standardów, jakie miałyby spełniać olejki sprzedawane na Allegro czy Ali Express. Zresztą kupowanie ich w takich źródłach również nie ma większego sensu. Z jakimi zagrożeniami wiąże się zakup olejów na bazie kanabinoli z niepewnego źródła? Olejek CBD kupiony od znachora w sieci może zawierać THC, co w świetle polskiego prawa, przynajmniej w chwili pisania tego artykułu jest nielegalne. Ponadto, bez skrupulatnych badań i kontroli, producenci takich preparatów nie są zobowiązani do regulowania dawek czy udowadniania, że ich preparat działa. Może on nawet nie zawierać CBD. Problemem jest więc także samo dawkowanie. Kilka kropel dodanych do kawy jest tak samo skuteczne w leczeniu, jak kilka ziarenek soli jest skuteczne w doprawianiu wiadra zupy.

RSO jako lek na wszystko

Problemem jest także nie sama substancja, a sposób jej pozyskania – . olejek CBD oferowany w wersji RSO to tzw. Olejek Ricka Simpsona, uzyskiwany w wysokiej temperaturze. Taki proces uzyskania powoduje szybką degradację CBD. Słowem, RSO zawiera nieaktywne związki, w tym nieaktywne kanabinole. Problem stanowią też substancje używane do ekstrakcji samego oleju, w tym szkodliwe dla człowieka, naftę, benzynę i eter, których nie da się do końca odparować. Dlaczego w oleju jest benzyna? Bo może tam być. Ponieważ olej CBD nie jest środkiem spożywczym, nie podlega badaniom, standaryzacji i sprawdzeniu pod kątem szkodliwych substancji.

Hit czy kit?

Czy warto więc sięgać po olejek CBD czy inne produkty z konopi? Substancje te z pewnością mają spory potencjał. Jednak wciąż potrzebujemy więcej badań, a także jednolitych rynkowych standardów. By je wprowadzić, potrzebna będzie nam pełna legalizacja tego typu preparatów. Bez niej kupowanie CBD to kupowanie kota w worku.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *