Kategorie

Wilno: Co warto zobaczyć?

Wilno. Co warto zobaczyć w stolicy Litwy? Jak wyglądają zabytki i miejsca związane ze wspólną przeszłością Litwy i Polski?Podobnie, jak w przypadku innych opisanych przez nas miast stopniujemy zabytki na te, które należy bezwzględnie zobaczyć (1), te, które warto zobaczyć (2) i te, które można sobie, bez większej straty darować, jeżeli macie mało czasu (3).

Plac katedralny i Pomnik Giedymina (1)

Plac katedralny wraz z katedrą stanowi jedną z głównych atrakcji turystycznych Wilna i jedno z najbardziej obleganych miejsc w mieście. Mimo to, stojąca tu archikatedra jest punktem obowiązkowym na trasie wycieczek. Nie tylko tych z Polski. Podobnie zresztą jak otoczenie placu. Na placu znajduje się sporych rozmiarów współczesny pomnik Giedymina, Wielkiego Księcia Litewskiego i dziadka Jagiełły. Monument wygląda tak, jakby miał zaraz zwalić się wam na głowę, ale ma w sobie coś intrygującego.

Plac katedralny

Archikatedra (1)

Bazylika archikatedralna św. Stanisława Biskupa i św. Władysława w Wilnie była wielokrotnie przebudowywana i zmieniana. Widać tu wpływ gotyku, baroku, klasycyzmu. Kropkę nad “i” postawił w XVIII wieku Wawrzyniec Gucewicz, architekt litewski. Wrażenie robią rzeźby świętych na fasadzie. Niestety, są one rekonstrukcją. Oryginały wysadzili Rosjanie w czerwcu 1950 roku. Wnętrze, z uwagi na zawirowania historyczne robi mniejsze wrażenie niż katedra obserwowana z zewnątrz. Wystrój jest raczej surowy i prosty, ale wart waszej uwagi.

 

W katedrze także pochowani władcy Polski:

 

Kaplica Św. Kazimierza (1)

Do katedry przylega  kaplica Św. Kazimierza. Jest ona najstarszą częścią całego kompleksu i powstała ok. 100 lat po kaplicy zygmuntowskiej na Wawelu (jest na niej wzorowana). We wnętrzu złożono prochy świętego. Wnętrze, w odróżnieniu od wnętrza Archikatedry, robi spore wrażenie, szczególnie w pogodny dzień. Warto je zobaczyć. UWAGA: kaplicy nie zwiedza się tak jak pozostałej części katedry – raczej wchodzimy na chwilę w mniejszych grupach, żeby nie przeszkadzać osobom, które się modlą przy relikwiach.

Zamek książęcy (3)

Za kaplicą wyłania się zamek, siedziba władców Wielkiego Księstwa. Znajdowała się tu renesansowo-barokowa rezydencja. Niestety, w połowie XVII wieku zamek zniszczono podczas okupacji moskiewskiej. Mury, które po nim zostały zrównano z ziemią i przez 150 lat zamek nie istniał. Dzisiejszy kształt to efekt XX-wiecznej odbudowy na podstawie rycin częściowo zburzonego już zamku. To, co zachowało się ze starego zamku, można oglądać w podziemiach nowego budynku.

Baszta Giedymina

Baszta Giedymina (2)

Baszta jak baszta, ale rozciąga się z niej ładny widok na miasto. Jeśli czujecie się na siłach, można się na nią wspiąć i pooglądać. Znajduje się na wzgórzu za Placem Katedralnym i widać ją dobrze z poziomu ulicy. Oprócz niewielkiego fragmentu ruin to jedyna część górnego zamku, jaka przetrwała do naszych czasów. Basztę wielokrotnie przebudowywano, jej obecny kształt odbiega od pierwotnej budowli.

Plac Ratuszowy (2)

Idąc w dół ulicą Gaono, od pałacu prezydenckiego przez  Stiklių traficie w końcu na plac ratuszowy… z ratuszem. Pierwotnie gotycki, dziś klasycystyczny budynek zdobi sporej wielkości reprezentacyjny plac. Warto go obejrzeć.

Kościół Świętej Teresy oraz Cerkiew św. Trójcy i klasztor bazylianów w Wilnie (2)

Oba te zabytki znajdują się tuż obok Ostrej Bramy, po obu stronach ulicy.  Barokowy Kościół Teresy wygląda niepozornie przy innych zabytkach Wilna, ale warto zwrócić na niego uwagę. Do cerkwi dostaniemy się przez przepiękną barokową bramę, która sama w sobie stanowi już atrakcję. Chwilę przed kościołem Świętej Teresy znajduje się jeszcze jedna cerkiew – Świętego Ducha. Świątynia posiada piękne barokowo-klasycystyczne wnętrze i warta jest tego by wejść do niej na kilka chwil.

Ostra Brama (1)

Idąc od strony Placu Ratuszowego, na horyzoncie szybko zobaczycie Ostrą Bramę, jeden z  najważniejszych zabytków sakralnych w historii Rzeczpospolitej Obojga Narodów i miejsce pielgrzymek nie tylko Polaków, ale Litwinów, Białorusinów i turystów ze świata. Miejsce to jest też jednym z ważniejszych miejsc kultu maryjnego w Europie, o czym niech świadczy, oprócz samego obrazu także nieistniejący już napis nad bramą: “„Matko Miłosierdzia, pod Twoją obronę uciekamy się”’. Władze rosyjskie zmieniły go na łaciński: “MATER MISERICORDIAE, SUB TUUM PRAESIDIUM CONFUGIMUS”. Faza wewnętrzna ma charakter klasycystyczny i jest znacznie bardziej interesująca od fasady zewnętrznej. Idąc w jej kierunku możemy dostrzec słynny obraz, o którym Mickiewicz pisze w Panu Tadeuszu:

Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy

I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy

Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!

I rzeczywiście, są chwilę w ciągu dnia, gdy obraz faktycznie sprawia wrażenie, jakby świecił. Więcej na ten temat możecie zobaczyć na kanale Architecture is a Good Idea.

 

Kaplica Matki Boskiej Ostrobramskiej (1)

Dla Polaków Ostrabrama to Wilno. Co warto zobaczyć oprócz samego obrazu? Do Ostrej Bramy prowadzi wejście po lewej. Idąc po wąskich schodach wchodzi do niewielkiej kaplicy, gdzie funkcjonuje zakaz filmowania i fotografowania. Jeśli macie potrzebę, by pomodlić się przy cudownym obrazie, to będzie to dobry moment by to uczynić. W przeciwieństwie do innych miejsc turystycznych, tu jest relatywnie cicho i spokojnie (oczywiście jeżeli nie trwa właśnie jakaś msza:). 

Kościół św. Anny

Kościół Świętej Anny (1)

Najpiękniejszy kościół gotycki w tej części Europy – zdaniem Przemysława. Jednonawowa świątynia sprawia wrażenie znacznie znacznie większej z zewnątrz. Sposób, w jaki zaprojektowana jest fasada przywodzi na myśl ogromną szkatułę.  Wrażenie robią misternie zdobione w kamieniu detale, przypominające raczej coś, co zostało wykonane z giętkiego metalu, a nie z twardej cegły. Słowem, mistrzostwo świata. Obok kościoła stoi pomnik Adama Mickiewicza. Niezbyt urodziwy, ale wart uwagi.

Kościół i klasztor Bernardynów (1)

Za kościołem św. Anny rozciągają się wtopione w niego zabudowania kościoła i klasztoru Bernardynów. Kolejny piękny przykład gotyckiego kunsztu. Potem pojawiły się tam elementy rokokowe i tak powstało złote połączenie architektoniczne – gotyk na zewnątrz, rokoko w środku. Ten pogląd może być jednak podzielany tylko przez jednego z dwójki autorów tego bloga. Tak, czy tak, kościół podobał nam się bardzo. Szkoda, że wnętrze jest dziś zniszczone. tynki zostały skute, a kościół splądrowany w czasach komunizmu. Do dziś, przy głównym ołtarzu leży krzyż przywalony sporej wielkości kamieniem. Niebywale wymowny obraz. Warto zajrzeć do środka by poznać to żywe świadectwo upiornej historii.

Szukasz miasta piękniejszego niż Wilno? Sprawdź Kowno, atrakcje: co zobaczyć w drugim najważniejszym mieście Litwy?

Zarzecze (3)

Gdy już wyjdziecie z kościoła Bernardynów, kierujcie się w stronę małego mostku. Pod mostem płynie Wilenka, a za mostem jest inne państwo. Republika Zarzecza to hipisowsko-komediowy twór działający samozwańczo w Wilnie. Nie jest to może dzielnica na miarę Christiani w Kopenhadze, ale i tu spotkać można sporo ciekawych ludzi i jeszcze więcej naprawdę dziwnej sztuki. Oprócz hipisów, po tej stronie rzeki jest też kilka knajp, plac z symbolem Republiki Zarzecza, informacja turystyczna, gdzie podbiją wam paszport i sporo wąskich uliczek. Ładna, ale raczej nudna okolica, ot hipisowskie Wilno. Co warto zobaczyć oprócz tego?  

Cmentarz na Rossie (1)/(2)

Obok Ostrej Bramy, to drugie najważniejsze miejsce dla przyjeżdżających do Wilna Polaków. Zaczynamy wchodząc od strony cmentarza wojskowego, gdzie leży z jakieś przyczyny matka marszałka Piłsudskiego oraz jego serce. Grób jest regularnie odwiedzany przez polskie wycieczki i warto stojąc przy nim przykleić się do jakiejś grupki Polaków, bowiem cmentarz na Rossie nie ma żadnych punktów nawigacyjnych. Dlatego przygotujcie się na to, że zlokalizowanie konkretnych grobów będzie po prostu trudne. Wszyscy, którzy piszą o tej nekropolii podają, że znajdziemy tu miejsca spoczynku Joachima Lelewela, Ludwika Kondratowicza czy pierwszej żony Piłsudskiego. Nikt jednak nie poda wam lokalizacji ich kwater, bo byłoby to dosyć ciężkie. Licząc z tzw. Nową Rossą cmentarz jest dość rozległy, źle oznaczony, zaniedbany i niszczeje. Na poły to wina Litwinów, na poły naszych rodaków, którzy po dziś dzień nie potrafili stworzyć sensownego, darmowego  przewodnika po tym miejscu. Chyba że się mylimy. Wtedy dajcie nam znać w komentarzu.

 

Będąc na Rossie zwróćcie uwagę na zabytkową kaplicę, bramę wejściową, czy pomniki aniołów. Spacer po tym miejscu, szczególnie jesienią ma swój specyficzny, nostalgiczny klimat. Szczególnie dla Polaków. My jednak nie do końca poczuliśmy ten klimat – zdecydowanie mocniej czujemy się związani z Powązkami czy Cmentarzem Rakowieckim (o ile można czuć się związanym z Cmentarzem).

 

Dobre rady cioci Ady:

  • Zabytki Wilna w większości skumulowane są blisko siebie. Wszędzie więc można dojść na nogach, a w dwa dni zobaczycie wszystko, przemieszczając się jedynie pieszo (dojeżdżając samochodem do Cmentarza na Rossie)
  • W Wilnie dostępne są samochody, rowery i hulajnogi do wypożyczenia na minuty.
  • W Wilnie jest bezpiecznie – warto zachować jednak podstawowe zasady bezpieczeństwa każdego turysty.
  • Wiele osób na Litwie i w Wilnie mówi po polsku – warto nie obgadywać ludzi zbyt głośno:)
  • Przed wyjazdem na Litwę warto poczytać o stosunkach polsko-litewskich, żeby nie strzelić jakiejś gafy

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *