Paryż na weekend. Dzień 2: muzea, artyści, ser i bagietki

Weekend majowy w Paryżu? Citybreak w stolicy Francji? Jednodniowa wycieczka? Zobacz, co warto odwiedzić w najbardziej romantycznym mieście świata.

W poprzedniej części pisaliśmy o absolutnie obowiązkowych punktach zwiedzania Paryża. W tym tekście skupiamy się na zabytkach, muzeach i miejscach, których być może nie odwiedzisz w ciągu pierwszego dnia pobytu. Jeśli twój weekend majowy w Paryżu trwa 3 lub więcej dni bez problemu zdążysz zobaczyć wszystko, o czym piszemy.

Paryż na weekend: Montmartre, artyści i paryska bohema

Paryż, oprócz bycia miastem zakochanych jest też miastem niezliczonej ilości placówek sztuki, muzeów i miejsc związanych z artystami. Zanim więc wybierzemy się do Luwru, zacznijmy od dzielnic i ulic stereotypowo kojarzonych z bohemą. Na pierwszy ogień idzie Montmartre, historyczna dzielnica położona na wzgórzu o tej samej nazwie. Weekend w Paryżu dobrze spuentować butelką wina w jednym z lokali w tej części miasta. Nie znajdziecie nic bardziej stereotypowo francuskiego niż ser, wino i bagietki z widokiem na wąskie uliczki w okolicy Place Jean-Marais. Dobra, dość stereotypów, czas brać się za prawdziwe zwiedzanie. Skoro już tu jesteście, nie możecie ominąć bazyliki Sacré-Cœur.

Paryż na weekend: Sacré-Cœur i widok na miasto

Kolejny absolutnie turystyczny punkt spacerów po Paryżu. Na wzgórze z Bazyliką dostaniecie się kolejką lub pieszo, schodami. My, tak dla zdrowotności postanowiliśmy katować się spacerkiem po schodach. Jest ich dużo, ale dacie radę. Nawet my daliśmy.

 

Uwaga: u stóp wzgórza kręci się mnóstwo bardzo nachalnych sprzedawców wisiorów, breloków i tandetnych miniaturek wieży Eiffla. Są bezczelni do tego stopnia, że potrafią łapać was za ręce, zagradzać drogę i obskakiwać w kilka osób. To jeden jedyny raz kiedy w Paryżu nie czuliśmy się bezpiecznie.

Bazylika Sacré-Cœur i panorama Paryża

Na szczycie schodów czeka na was Sacré-Cœur, przepiękna bazylika i schody oblegane przez turystów. Pod kościołem Francuzi piją winko, spotykają się ze znajomymi i podziwiają panoramę miasta. A jest co podziwiać, szczególnie wieczorem. Świątynia pięknie prezentuje się wewnątrz, ale ogromne wrażenie robi także jej górująca nad Paryżem bryła. Będąc w Paryżu koniecznie musicie ją zobaczyć. Nie ma to tamto. Jeśli bolą was nogi, na wzgórze wjedziecie kolejką. Potem możecie napić się piwka na schodach kościoła.  Naszym zdaniem, widok z placu przed Sacre-Coeur jest zdecydowanie lepszy niż widok z Wieży Eiffla. I co ważne, jest za darmo:)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Turyści (turists) #travelphotography #travelblogger #travel #france #night #nightsky #sky #city #sacrecoeur #nightinparis #turism #church #paryż #francja

Post udostępniony przez Foodies World (@foodies_world_pl)

Paryż na weekend: Moulin Rouge, Plac Pigalle, dzielnica czerwonych latarni

U stóp wzgórza Montmartre swoją siedzibę ma najsłynniejszy młyn świata i bodaj jedyny w kolorze czerwonym, gdzie zamiast mąki mieli się klientów. Przemiał jest spory, a ceny wysokie. Jeśli nie planujecie udawać się na spektakl, warto zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie przed, idąc od placu Pigalle lub stacji Metra Blanche. Plac Pigalle, choć dla fanów Klossa kultowy, nie ma wiele do zaoferowania i łatwo go przegapić. Więcej zaoferuje wam pewnie dzielnica czerwonych latarń. Warto nadmienić, że nocą nie jest to najbezpieczniejsza część Paryża. Podsumowując: Moulin Rouge – tak, ale z zewnątrz, Plac Pigalle nie wyróżnia się niczym, a dzielnica czerwonych latarni zaprasza do jaskini uciech i licznych sex-shopów. Wybór należy do was. Paryż na weekend to w końcu nie tylko zabytki i muzea.

Paryż na weekend: Muzea, wielkie budowle i kompleks małego członka

Na każdym kroku widać w Paryżu imperialne zapędy dawnych budowniczych i władców. Wszystko jest ogromne, bogate, robiące wrażenie, Można by ograniczyć się jedynie do spaceru po historycznych częściach miasta, by zrozumieć imperialny kompleks małego członka, który musiał towarzyszyć budowniczym tych budowli. Dzięki Bogu za małe członki! Paryż robi ogromne wrażenie. Jeszcze większe robią jego muzea. W każdym z opisanych przez nas muzeów spędzicie co najmniej pół dnia, więc musicie się z tym liczyć. Na naszej liście znalazły się: Musée d’Orsay, (na Rue de la Légion d’Honneur), Luwr (Rue de Rivoli) oraz Centrum Pompidou (Place Georges-Pompidou). Co w nich zobaczycie?

 

Musée d’Orsay — zwiedzanie

Potrzebujecie co najmniej 3-4 godzin na obejrzenie wszystkiego, co może was tu zainteresować. Muzeum posiada pokaźne zbiory malarstwa i rzeźby różnych okresów. Na uwagę zasługują oczywiście malarze, bo wśród zbiorów impresjonistów i postimpresjonistów znajdziecie największe dzieła sztuki Europy. Znajdziecie tu takie perły jak Tahitańskie kobiety na plaży (1891), Błękitne tancerki (1890), czy Cykliniarze. Jak i mniej istotne dzieła pokroju: Śniadania na trawie Maneta, Pokóju van Gogha w Arles, czy cyklu Katedra w Rouen Maneta.

Piszemy o tym, oczywiście z pewnym przekąsem. Są ku temu dwa powody:po pierwsze, nie zobaczycie wszystkich dzieł i wiele osób opuszcza prace mniej znanych artystów, po drugie, przy dziełach pokroju tych Gustave’a Caillebotte nie ma dzikich tłumów turystów. Jeśli jesteście fanatykami malarstwa, możecie zaplanować sobie wizytę wchodząc na stronę muzeum.

Na uwagę zasługuje także sama siedziba placówki, którą jest dawny dworzec kolejowy. Zachowało się tu wiele elementów jego dawnej architektury i tak naprawdę, sam budynek może stanowić kolejny eksponat.

Centrum Pompidou — współcześnie, ale nie do końca

Centrum zawiera bardzo pokaźne zbiory sztuki współczesnej i liczne wystawy czasowe. My trafiliśmy na okres, gdy pokazywano tu akurat jedne z większych zbiorów dzieł światowych kubistów i to tych przez największe z możliwych “K” (po prawdzie pojechaliśmy do Paryża specjalnie na tę wystawę). Jeśli lubicie sztukę od początku XX wieku do dziś, będzie to miejsce dla was, choć nie wszystko zasługuje tu na taką samą uwagę. By zobaczyć wszystkie piętra będzie potrzebowali conajmniej pół dnia, ale część wystaw zapewne bez większej straty opuścicie.

Luwr – Przyjedź do nas, twoje zabytki są tu od dawna

Największy zbiór ukradzionych przez Francuzów dzieł sztuki robi niemałe wrażenie i również wymaga przynajmniej pół dnia na zobaczenie. Oczywiście Luwr można zwiedzać i 3 godziny i kilka dni, ale wydaje się nam, że żeby na spokojnie zobaczyć to muzeum potrzeba 6 godzin. To optymalny czas, oczywiście jeżeli nie chcecie zobaczyć na raz wszystkiego. W Luwrze jest tak wiele dzieł sztuki, że nie sposób wszystkich zobaczyć na raz. Wynika to też, z faktu, że po prostu nasz mózg opływa po którejś godzinie.

W okresach tzw. szczyty sezonu (który właściwie trwa od maja do września) trzeba uważać na wycieczki azjatyckich turystów – Ci w pogoni do Mona Lisy mogą zabić każdego.

W Luwrze zobaczycie m.in. Mona Lisę, Nike z Samotraki, Wenus z Milo, Wolność wiodącą lud na barykady, i wiele wiele innych eksponatów. Znajduje się tam olbrzymia galeria obrazów, która liczy ok. 7.500 płócien. Nas zachwyciła także część poświęcona starożytności. Zabytki z Egiptu czy Mezopotamii (w tym m.in. Kodeks Hammurabiego) naprawdę robią wrażenie.

Wszystkie informacje o godzinach otwarcia Luwru i cenach biletów znajdziecie tutaj

Po zwiedzeniu Luwru, możecie zobaczyć położony nieopodal Pałac Królewski — Palais Royal ze specyficzną instalacją na dziedzińcu — kolumnami pomalowanymi na biało i czarno. Wychodząc z lub wchodząc do metra (linia 7) zwróćcie uwagę na przepiękne wejście  z kolorowymi paciorkami.

Paryż na weekend: Informacje praktyczne

Montmartre: Dojazd – Metro linii 2 Anvers

Pod bazylikę najlepiej iść na nogach. Warto zatrzymać się nie tylko przy Sacré-Cœur, ale również usiąść na kieliszek wina, w którejś z lokalnych restauracji czy kafejek.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Paryż #moulinrougue #analogphotography

Post udostępniony przez Przemysław Ziemichód (@przemyslawziemichod)

Musée d’Orsay: Dojazd i bilety

Wstęp kosztuje 14 euro, Osoby poniżej 18 roku życia i studenci do 25 roku życia mają wejście do muzeum za darmo. To samo dotyczy dziennikarzy.Do muzeum najlepiej dostać się piechotą spod Katedry Notre Dame. Zajmie to około 20 minut, ale po drodze macie czas na spacer wzdłuż Sekwany.

Do muzeum dostaniecie się też metrem – np. bezpośrednio spod Wieży Eiffla – linia RER C (żółta) oraz linią 12 (stacja Solférino) z Placu Concorde lub spod kościoła Św. Magdaleny (Madeleine).

Centrum Pompidou: Dojazd – metro linii 11, Rambuteau lub RER B przy Chatelet Les Halles i bilety

Możecie dostać się tu też na nogach, po drodze zwiedzając okolice Luwru. Z Notre Dame do Centrum Pompidou spacer zajmuje ok 10-15 min.

Luwr: Dojazd i bilety

Metro: stacja Palais-Royal/Musée du Louvre (linie 1 i 7) lub stacja Pyramides (linia 14).

 

Uwaga – jeżeli jedziecie linią 1 – możecie bezpośrednio z peronu dojść do podziemnego holu w Luwrze – zaoszczędzi to wam stania w kolejce do Muzeum:)

Wstęp do Luwru kosztuje 15 Euro, jeżeli kupujecie bilet w kasie i 17 Euro jeżeli kupujecie bilet online (macie jednak zapewnione szybkie wejście do muzeum – szybkie tzn. w max 30 min. Osoby poniżej 18 roku życia i studenci do 25 roku życia mają wejście do Luwru za darmo.

 

 

*Dobra, przyznajemy się: ser i bagietki w tytule to tylko clickbait 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszelkie prawa zatrzeżone. Foodies World 2018