Salaspils: Ziemia, która płacze krwią

Salaspils, Łotwa. Ta ziemia płacze krwią –  głosi napis nad gigantyczną bramą, która jest jest wejściem na teren dawnego obozu koncentracyjnego znajdującego się kilkanaście kilometrów od Rygi. Las, u podnóża sennego dziś miasta, skrywa jedno z najtragiczniej naznaczonych miejsc we współczesnej historii Łotwy. Zatrzymujemy się na prowizorycznym parkingu przy lesie. Słońce grzeje dość mocno, pogoda dopisuje. Żartujemy, śmiejemy się. Chwila na zebranie myśli i potrzebnych rzeczy. – Chodźmy zobaczyć ten obóz koncentracyjny! – mówi w końcu Przemysław i trzaska drzwiami samochodu.

Salaspils

Ta ziemia płacze krwią – głosi napis nad wejściem

Kirholm. Pomnik bitwy narodów

Salaspils, do 1917 roku Kirholm, to jedno z wielu miast przez które macie szansę przejechać podróżując samochodem po Łotwie. Z uwagi na swoje położenie Kirholm przez wieki był świadkiem militarnej historii regionu, o czym do dziś przypomina pomnik bitwy z 1605 roku, w której Jan Karol Chodkiewicz zwyciężył Karola IX. Ten pierwszy to oczywiście hetman litewski, którego znacie być może z lekcji historii, ten drugi to król Szwedzki. O ile, Salaspils znamy doskonale jako miejsce chwały polskiego oręża o tyle, jego nie znana nam historia jest znacznie bardziej mroczna i współczesna.

Salspils. Obóz pracy na Bałtykiem

W 1941 roku w lesie nieopodal Salaspilsu powstał największy w krajach bałtyckich, nazistowski obóz koncentracyjny.  Do jego budowy skierowano początkowo około 1 tys. Żydów, a także sowieckich więźniów wojennych. Oddelegowani do niewolniczej pracy robotnicy umierali w wyniku niedożywienia, chorób, w tragicznych warunkach sanitarnych. To co czyni ten obóz dodatkowo morderczym, to fakt, że istotną część ofiar stanowiły dzieci, dla których przewidziano osobny barak. W jednym tylko miejscu obozu odkryty został grób, w którym znaleziono ciała ponad 500 dzieci w wieku od 2 do 5 lat. W okresie między 1941 a 1945 rokiem w obozie mieszkali, pracowali i umierali Żydzi z krajów nadbałtyckich oraz więźniowie polityczni. Przez obóz przewinęło się w sumie 12 tys, osób, co biorąc pod uwagę, że cała Łotwa przed wojną miała około 1,5 mln obywateli nie jest aż tak małą liczbą. Oficjalna liczba ofiar szacowana jest na 2 tysiące.

Obóz w Salaspils współcześnie

W drugiej połowie lat 60’ w miejscu obozu powstało miejsce pamięci z serią gigantycznych pomników, bramą i ekspozycją informującą o tym miejscu. Jest ona zlokalizowana właśnie w gigantycznej bramie prowadzącej do wejścia na teren obozu. Miejsce robi ogromne wrażenie także za sprawą panującej tu atmosfery. Od wejścia, aż po skraj obozu słychać głośny dźwięk bicia serca, odtwarzany w pętli i wydobywający się z głośników. Wewnątrz wspomnianej bramy czeka na was rozciągnięta na 3 piętrach ekspozycja poświęcona obozowi i jego historii.Wrażenie robią tu szczególnie gigantyczne modernistyczne pomniki rozsiane w miejscach dawnego obozu. Każdy z nich reprezentuje coś innego, każdy na swój sposób robi wrażenie. W miejscu gdzie stał barak dziecięcy palą się znicze a osoby odwiedzające teren byłego obozu zostawiają zabawki i pluszaki, jako swoisty hołd dla tych, których pozbawiono dzieciństwa. 

Jeśli znajdziecie się na Łotwie, warto zatrzymać się w tym miejscu i poznać je bliżej. Choć trudno nam powiedzieć, byśmy je polecali, jako typową wakacyjną atrakcję. 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszelkie prawa zatrzeżone. Foodies World 2018